Amma zawsze mówiła zagadkami i nigdy ich nie wyjaśniała. Ostatni raz odwiedziłem ją w .

- Eragonie! Oczyść umysł! - Bezskutecznie próbował wyrwać się z jej uścisku. - Eyddr eyreya onr! Opróżnij uszy!. Go nie poprosił, aniby nie nalegał, żeby to uczynił w ramach tego porozumienia. Hagen. – Dlaczego nie pozwoliliście jej umrzeć? – zapytał. Musiał przełknąć ślinę, głos zaczynał mu się załamywać. Było to dla mnie tym boleśniejsze, że nie był to płacz wystraszonego dziecka, lecz głębokie cierpienie dojrzałego człowieka. Z najwyższym trudem powstrzymywałam się przed pogłaskaniem go po twarzy. Chciałam go przytulić i błagać, by się nie smucił. Zwinęłam palce w pięści, próbując skupić się na jego pytaniu. Jeb zerknął na nie, po czym spojrzał mi z powrotem w twarz.. Chyba właśnie tak było w przypadku Raquela.. Śmietnik eksplodował, buchnęła w górę gęsta, smrodliwa maź, skorupy garnków, przegniłe szmaty i blade niteczki kiszonej kapusty, a spod nich wyprysnął ogromny, bulwowaty korpus, bezkształtny jak groteskowy kartofel, smagający powietrze trzema mackami i kikutem czwartej.. Rada milczała..     - Zaiste - powiedział komes Vilibert, patrząc na elfa wyzywająco. - Ciekawych rzeczy doszukaliście się w balladzie, mości panie. Niepotrzebna wojna, powiadacie? Umknąć tragedii chcielibyście w przyszłości? Mamy rozumieć, że gdyby Nilfgaard uderzył na nas ponownie, doradzalibyście kapitulację? Pokorne przyjęcie nilfgaardzkiego jarzma?.