– Czy doktor Taza jeszcze śpi? .

- Przeprosić? Za co?. Suche ubranie czekało na mnie na kamieniach w kącie. Idąc po nie, kopnęłam niechcący kamyk, na tyle mocno, by skaleczyć się w bosą stopę. Kamyk potoczył się hałaśliwie po ziemi, odbił od ściany i wylądował z pluskiem w wodzie, i choć dźwięk prawie zginął wśród bulgotu rzeki, podskoczyłam przestraszona.. Musiała działać.. Buty na obcasach były bardzo nierozchodzone. Całe szczęście, że nie miały czubów, bobym się przewróciła z pięć razy. Nie znoszę czubów, szczególnie przy moim numerze buta. Ale zaczynały mnie boleć nogi, a tego nienawidzę. Poza tym było mi słabo.. - Wiesz, że naprawdę podziwiam twoją siłę woli. Otaczają cię tajemnice, a ja to lubię. Ale. – To mój samochód – powtórzył Luther. – Mój.. Siebie słowa, tym bardziej grzęzły.. Shauna pokręciła głową..